Masz coś, śmiesznego, absurdalnego, po prostu
po całości bzdurnego co poprawi humor innym?
Nie czekaj, dodaj to koniecznie do naszego serwisu.

BZDURA.PL to serwis w pełni poświęcony dobremu humorowi i wysublimowanej rozrywce.
W ramach naszego serwisu znajdziesz najlepsze wyselekcjonowane perełki krążące w sieci.
I tak w jednym miejscu zebraliśmy śmieszne filmy, zabawne zdjęcia, satyryczne teksty, prześmiewcze kawały, humorystyczne cytaty i bzdurne linki.
Jednocześnie sam możesz dodawać materiały do naszego serwisu i powiększać bazę humoru, bzdury i absurdu.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 1251 |
| Dodano: | 02-05-2012 |
| Dodał: | Grundi55 |
Biznesmen tłumaczy swojej żonie najnowszy interes:
- Podpisujemy umowę na trzy lata. On daje pieniądze ja doświadczenie.
- No, a co będzie za trzy lata?
- On będzie miał doświadczenie a ja pieniądze...
Do restauracji wchodzi trzech panów, dyrektorów firm piwowarskich.
Pierwszy - Okocim.
Drugi - Tyskie.
Trzeci - Leżajsk.
Siadają przy stoliku i pierwszy mówi:
- Zimne Okocim proszę.
Drugi:
- Zimne Tyskie proszę.
Trzeci:
- Coca Colę proszę.
Ci obaj tak na niego popatrzyli i jeden z nich spytał:
- Czego wziąłeś Coca Colę?
A on odpowiedział:
- Jak wy nie bierzecie piwa, to ja też nie.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 16796 |
| Dodano: | 09-10-2011 |
| Dodał: | Grundi55 |
P: Co je żołnierz?
O: żołnierz je obrońca ojczyzny...
P: Co ma żołnierz?
O: żołnierz ma stać na straży obrony....
P: Co powinien zrobić żołnierz, będąc w składzie amunicji, kiedy wybuchnie pożar?
O: Powinien wylecieć w powietrze!
P: Co ma żołnierz pod łóżkiem?
O: żołnierz pod łóżkiem ma utrzymywać porządek...
P: Co ma żołnierz w plecaku?
O: żołnierz w plecaku ma nosić swoje rzeczy...
P: Co ma żołnierz w spodniach?
O: żołnierz w spodniach ma chodzić długo i oszczędnie...
P: Ile żołnierz ma par butów i z czego?
O: żołnierz ma dwie pary butów, z czego jedna w magazynie.
P: Jaki ma żołnierz płaszcz i po co?
O: żołnierz ma płaszcz długi po kolana...
P: Do czego służy żołnierzowi chlebak?
O: Do noszenia granatów (żeby się nie chlebotały).
P: Kiedy żołnierz może używać broni?
O: Kiedy Bronia skończy 16 lat.
P: Co to jest: zielone, ogolone i skacze?
O: Żołnierz na dyskotece
Major: Woda wrze w 90 stopni. Cisza na sali. Po chwili student:
- Mnie uczyli że w 100 stopni.
Major: W 90 stopni!
Inni studenci zaczynają się śmiać. Major sprawdza w notatkach.
- Przepraszam, 90 stopni to kat prosty.
- Z jakiego materiału zrobiona jest lufa?
- Ze stali.
- Dwa. W książce pisze wyraźnie: Zamek zrobiony jest ze stali a lufa z analogicznego materiału.
- Na Zachodzie mają: bombę atomową, artylerię atomową, rakiety atomowe, granaty atomowe,..
Śmiech na sali.
- Z czego się śmiejecie! Rzuca się zza przeszkody stałej
Kałuża to akwen wodny o bliżej nieokreślonych własnościach strategicznych, do przebycia którego wojsko nie potrzebuje sprzętu zmechanizowanego.
Spadochroniarz:
- Jestem na wysokości stu metrów nad ziemią! Czy mogę otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie!
- Jestem pięćdziesiąt metrów nad ziemią, czy mogę...
- Jeszcze nie!
- Już tylko pięć metrów!
- A co z pięciu metrów nie skoczysz bez spadochronu?!
Ruscy żołnierze uciekają przed niemieckimi. Rosjanie skryli się w studni, a Niemcy przy niej się zatrzymawszy, zastanawiają się dokąd mogli uciec ścigani:
- A może poszli do lasu...
- A może poszli do lasu... - wtórują im Rosjanie z wnętrza studni.
- A może schowali się w studni. - mówią Niemcy.
- A może schowali się w studni. - powtarzają Rosjanie.
- A może rzucimy tam granat.
- A może poszli do lasu...
Sierżant:
- Pieprzyliście szeregowy, że umiecie gotować. Coście do cholery gotowaliw cywilu?
- Smołę, panie sierżancie
Rekrut- spadochroniarz skoczył i spadochron się nie otworzył. Próbuje rezerwowy i nic. Nagle widzi z dołu zbliża się jakiś sierżant.
- Panie sierżancie! jak to się otwiera, bo ja to pierwszy raz.
- Nie wiem - odpowiada sierżant - bo ja to jestem saperem co się pierwszy raz pomylił....
Co dziś będzie na obiad? - pyta żołnierz kucharza.
- Jeszcze nie wiem.
- Obiad ma być za pół godziny, a ty nie wiesz co ugotować?!
- Bo my nazwy nadajemy dopiero wtedy, gdy potrawy są już gotowe.
Na komisji wojskowej pytają poborowego:
- Do you speak English?
- Hee???
Pytają następnego:
- Do you speak English?
- Hee???
I następnego:
- Do you speak Eglish?
- Yes, I do.
- Hee???
W wojsku niemożliwe jest:
- okopać się w wodzie;
- przewrócić hełm na lewą stronę;
- odkręcić orzełka od hełmu
- wydymać sprzątaczki z kompanii remontowej
- ścisnać orła tak żeby się zesrał
- rozbroić granat w dupie
- A więc żołnierze mamy sześć stron świata.
- Przepraszam panie sierżancie, ale mnie uczono, że mamy cztery
- Macie rację, pomyliłem z gitarą...
Żołnierz wysyła telegram do dziewczyny:
- Przyjadę w sobotę jak będę mógł.
Dziewczyna odtelegrafowała:
- Będziesz mógł. Przyjeżdżaj.
Dowódca kompani wzywa kaprala:
- Słuchajcie, Kazikowi trzeba delikatnie powiedzieć o śmierci ojca.
- Tak jest. Rozkaz.
- Kompania zbiórka! - woła kapral. Kto ma ojca wystąp!... A ty Kazik gdzie się pchasz baranie.
Szedł pijany generał z adiutantem przez las. Coś zaszeleściło w krzakach. Generał niewiele myśląc strzelił. Adiutant pobiegł zobaczyć co. Po chwili wraca:
- Melduje posłusznie, że zastrzeliliście zwykłą krowę!
- To nie mogła być zwykła krowa, zwykłe krowy nie wałęsają się po lasach! To musiała być dzika krowa! Idą dalej. Znowu coś zaszeleściło. Generał strzelił i adiutant poleciał sprawdzić. Wraca:
- Melduję posłusznie, że zastrzeliliście dziką babę
Jednym z ulubionych akcentów kapitana Stelmacha w studium wojskowym Politechniki Warszawskiej był o powiedzenie:
"A buty to się wam mają świecić jak psu co?"
Na co kompania zgodnie i z entuzjazmem odkrzykiwała
"Jaja".
Raz kapitan z dumą popatrzył w dół i ku ogromnej radości kompanii dodał:
"Albo jak moje".
Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej był major Aksamit. Pewnego dnia jakiś dowcipniś napisał na tablicy w czasie przerwy złotą myśl: "Major Aksamit ma w dupie dynamit". Po dzwonku do sali wszedł wspomniany major, przeczytał co był o napisane na tablicy, zrobił się czerwony i pobiegł po kierownika (dowódcę
?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major przybiegł do sali, aby zaczekać na kierownika i oniemiał po raz drugi. Tablica był a czysta! Niewiele myśląc wziął kredę i własnoręcznie napisał wspomnianą wyżej sentencję. W chwilę potem przyszedł dowódca, popatrzył na tablice i groźnie zapytał:
- Kto to napisał?!
- Pan major - odpowiedzieli studenci.
W wojsku kapral tłumaczy nową grę zręcznościową:
- Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.
Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę:
- Prawą nogę do góry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
- Co za dureń podniósł obie nogi?!
Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Ooo!? To dzisiaj skaczemy że spadochronami?
Na którymś wykładzie na środku sali, w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazł się pet. Do sali wchodzi pan major, zauważa pet i się pyta:
- Czyj to pet?
Odpowiada mu grobowa cisza, wiec pyta się znowu:
- Czyj to pet?
Znowu odpowiada mu grobowa cisza, pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci:
- Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?
Tym razem otrzymuje odpowiedz:
- Niczyj, można wziąć!
Pamiętnik partyzanta:
Poniedziałek:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Wtorek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Środa:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Czwartek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Piątek:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Sobota:
Niemcy gonili nas po lesie.
Niedziela:
Gajowy wypieprzył wszystkich z lasu.
W armii rosyjskiej postanowiono wprowadzić zmiany:
- Teraz będziecie - mówi dowódca - zmieniać codziennie koszule. Tak jak w armii amerykańskiej
- No to trzeba będzie ustalać kto z kim....
Leci dwudziestu partyzantów przez wieś, uciekają, mało w portki nie narobią. Obserwuje to staruszka i woła za nimi:
- Hej chłopcy dlaczego tak uciekacie?
- Gonią nas Niemcy.
- Ilu?
- Jeden, ale jaki w****iony!!!
Sierżant wyjaśnia żołnierzom prawo ciążenia:
- Jeśli rzucimy kamień do góry, to musi spaść z powrotem, zrozumiano?
- A co będzie, obywatelu sierżancie, jeśli kamień spadnie do wody?
- Nie zadawajcie głupich pytań, szeregowy Kowalski. Jesteście w artylerii, a nie w marynarce!
Odbywa się szkolenie. Kaprala daje komendę:
- Maski założyć.
- Maski zdjąć.
- Maski założyć.
- Maski zdjąć.
- Kowalski, dlaczego nie zdjąłeś maski?
- Zdjąłem, obywatelu kapralu!
- Ale morda...
- Panie kapitanie, czy pan wie, że szeregowy Ecik skoczył bez spadochronu?
- Oszalał. To już dzisiaj trzeci raz...
- Ile razy śmieje się z kawału podoficer?
- Trzy. Raz jak mu opowiedzą, drugi jak mu wytłumaczą, a trzeci jak zrozumie.
- A ile razy śmieje się oficer?
- Dwa. Jak mu opowiedzą i jak wytłumaczą.
- A generał?
- Raz, bo on sobie nie da wytłumaczyć.
Podczas zbiórki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
- Ci, co znają się na muzyce - wystąp!
Z szeregu występuje czterech.
- Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.
Z pamiętnika żołnierza:
- Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ja w krzaki! To był dobry dzień...
- Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień...
- Środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia. To był zły dzień...
Generał wizytuje dywizje Czerwonych Beretów. Przechadza się przed najlepszym batalionem, wymachując szpicrutą. Widząc u jednego z żołnierzy niedopięty guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi generał daje żołnierzowi tydzień urlopu. Idąc dalej zauważa żołnierza z rozwiązanym butem. Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Dać mu odznakę wzorowego żołnierza! - rozkazuje generał.
Dochodząc do końca szeregu generał spostrzega w rozporku żołnierza wystającego*****a. Uderza w niego szpicrutą i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie mój, tylko kolegi z drugiego szeregu!
- Kowalski! Powiedzcie, co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho?
- Będę gorzej słyszał, obywatelu sierżancie!
- Dobrze. A co będzie, jeśli kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie!
Sierżant uczy żołnierzy młodego rocznika topografii:
- Rozróżniamy cztery części świata: wschód, zachód, północ i południe.
- To nie części a strony! - protestuje jeden z żołnierzy.
- Głupstwa gadacie! Strony są w gitarze!
Pułkownik do majora:
- Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca, co nie zdarza się każdego dnia. Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu, ponieważ i tak nic nie będzie widać, proszę zebrać ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
- Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się uroczyste zaćmienie Słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia. Kapitan do porucznika:
- Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca. W razie deszczu
zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.
Porucznik do sierżanta:
Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi Słońce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.
Sierżant do kaprala:
- Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca. Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, zebrać wszystkich na plac ćwiczeń
Dwaj szeregowi pomiędzy sobą:
- Zdaje się, że jutro będzie padał deszcz. Słońce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia...
Żołnierz pisze z koszar list do ojca, że dostał syfilisu. Ojciec odpisuje mu:
- Ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale noś to z honorem.
Właściwie to saper myli się dwa razy w życiu:
Pierwszy raz wtedy gdy zostaje saperem.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 5419 |
| Dodano: | 09-10-2011 |
| Dodał: | Grundi55 |
Siedzi dwóch facetów w knajpie, rozmawiają i piją piwo, w pewnej chwili jeden pyta :
- Powiedz mi Zygmunt, czy ty to robisz z żoną czasami w tą drugą dziurkę ?
- Coś ty, żeby w ciążę zaszła ?!
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 10850 |
| Dodano: | 08-07-2011 |
| Dodał: | Grundi55 |
Widząc pijaka siedzącego nad butelką wódki ktoś zapytał:
- Czy to jest pańska jedyna pociecha życiowa?
- Nie. W szafie mam jeszcze 4 butelki!
Amerykanin, Meksykanin i Pakistańczyk siedzą w barze i piją piwo.
Meksykanin wypija swoje piwo i nagle podrzuca swój kufel do góry, wyciąga pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi:
- U nas w Meksyku kufle są tak tanie, że każdy może ich mieć ile chce i nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Pakistańczyk, będąc pod wrażeniem Meksykanina wypija piwo, podrzuca kufel w powietrze, wyciąga swój pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi:
- U nas w Pakistanie mamy tak dużo piasku, z którego możemy robić kufle, że też nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Amerykanin, zimny jak ogórek, wypija swoje piwo, podrzuca kufel do góry, wyciąga swój pistolet i zabija Meksykanina i Pakistańczyka i mówi:
- U nas w Ameryce mamy tylu Meksykanów i Pakistańczyków, że nie musimy pić z tymi samymi dwa razy.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 10246 |
| Dodano: | 08-07-2011 |
| Dodał: | Grundi55 |
Mówi mąż do żony:
- Idź po piwo.
- Ależ kochanie, może jakieś magiczne słowo?
- Hokus pokus, czary mary, wypie...aj po browary!
Żona mówi do męża:
- Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
- Wiem, że chciała coś na prąd. Może krzesło?
Żona prosi męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę. Powiedziałbyś chociaż ze dwa słówka.
- Wyżej dupę!
Dyrektor dzwoni do żony:
– Kochanie, przyjedź, będziemy uprawiać seks u mnie w gabinecie!
– No co Ty, najdroższy, przecież Ty masz tam sekretarkę!
– A mogę?!
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 6810 |
| Dodano: | 13-04-2011 |
| Dodał: | Grundi55 |
Z pamiętnika żołnierza:
"Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczyne, to ją w krzaki! To był dobry dzień...
Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień...
środa. Dostałem przepustke, ide na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia. To był zły dzień..."
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 6965 |
| Dodano: | 13-04-2011 |
| Dodał: | Grundi55 |
Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy:
- Cześć, co robisz?
- Niosę piwo dla komendanta.
- A po co ci te drzwi?
- Kazał przynieść coś do otwierania.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 13099 |
| Dodano: | 06-02-2011 |
| Dodał: | Grundi55 |
Mistrzostwa świata w piciu napojów alkoholowych będących specjalnością danego kraju. Słychac pełen emocji głos komentatora:
"I, proszę państwa, mamy finał! Została już garstka zawodników z całego świata! Jako pierwszy wystąpi reprezentant Francji; będzie pił wino kieliszkami! Stoją przed nim wina: wytrawne, półsłodkie, poza francuskimi także chilijskie, włoskie... ale nasz gracz zaczyna! Jeden kieliszek, drugi, trzeci, szósty, ósmy... i złamał się nasz zawodnik! Brawa dla niego!
Teraz na scenę wchodzi Niemiec! Popatrzcie na ten jego mięsień piwny, ile to musiało go kosztowac... on będzie pił piwo kuflami! Zaczął, ma przed sobą piwa jęczmienne, pszeniczne... jeden kufel, dwa, cztery, siedem... i złamał się nasz zawodnik! Jeszcze większe wyrazy uznania!
Ale Niemiec to historia - na scenie stoi Polak i on, uwaga, będzie pił wódkę! I nie kieliszkami, tylko... szklankami! Brawa dla takiego twardziela! Stoją butelki wódki, zbożowej i ziemniaczanej, nasz bohater zabiera się do picia - jedna szklanka, dwie, trzy, osiem... i złamał się nasz zawodnik, chociaż nagrodę przyjdzie mu chyba odebrac w szpitalu, gdyż chyba stracił przytomnośc...
NIE! Jeszcze nie wszystko przesądzone! Na scenę wchodzi Rosjanin! Niesie ze sobą wielkie wiadro, z niego wystaje czerpak... płyn w wiadrze to osiemdziesięcioprocentowy rosyjski bimber! Już wiadomo, zawodnik będzie pił swój bimber czerpakami! Zaczął - jeden czerpak, drugi, trzeci, siódmy, dziesiąty, dwunasty... COŚ NIEPRAWDOPODOBNEGO, PROSZĘ PAŃSTWA! ZŁAMAŁ SIĘ! ZŁAMAŁ SIĘ CZERPAK! ZAWODNIK BĘDZIE KONTYNUOWAŁ PIJĄC PROSTO Z WIADRA!!!
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 7776 |
| Dodano: | 12-08-2010 |
| Dodał: | Grundi55 |
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi że trzech jest identycznych. Pyta się:
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecino.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta:
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 11566 |
| Dodano: | 23-03-2010 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Do baru wchodzi mężczyzna. Siada na stołku i zamawia piwo. Wypija je, zagląda do swojej kieszeni, krzywi się i zamawia następny kufel. Łyka piwo, znowu zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia jeszcze raz. Powtarza operację kilkakrotnie. Zaintrygowany barman pyta:
- Dlaczego za każdym razem po wypiciu piwa zagląda pan do kieszeni?
- Mam tam zdjęcie żony. Jeżeli patrzę na nią i zaczyna mi się podobać, to jest to znak, że czas już do domu.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 12049 |
| Dodano: | 13-02-2010 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Mecz Polska - Brazylia. Piłkarze Brazylii wchodzą do szatni. Patrzą, a tam tylko jedna koszulka - dla Ronaldinho. No to mówią mu:
- Ronaldinho, dobra będziesz grał sam.
Reszta drużyny poszła do pubu na piwo. Ronaldinho sam bez bramkarza nieźle się spisuje. Reszta drużyny w pubie po jakimś czasie włącza telegazetę, żeby zobaczyć, jaki wynik. A tam: 0:1 (34` Ronaldinho). No to się cieszą. Jakiś czas później patrzą, a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83` Rasiak). Następnego dnia spotykają się z Ronaldinho i pytają:
- Ej, stary, czemu strzelili ci bramkę? Przecież tak dobrze ci szło?
- No wiecie panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46` dostałem czerwoną kartkę.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 7700 |
| Dodano: | 24-01-2010 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Mecz Polska - Brazylia. Piłkarze Brazylii wchodzą do szatni. Patrzą, a
tam tylko jedna koszulka - dla Ronaldinho. No to mówią mu:
-Ronaldinho, dobra będziesz grał sam.
Reszta drużyny poszła do pubu na piwo. Ronaldinho sam bez bramkarza
nieźle się spisuje. Reszta drużyny w pubie po jakimś czasie włącza
telegazetę, żeby zobaczyć, jaki wynik. A tam: 0:1 (34` Ronaldinho). No
to się cieszą. Jakiś czas później patrzą, a tam koniec meczu i wynik 1:1
(83` Rasiak). Następnego dnia spotykają się z Ronaldinho i pytają:
-Ej, stary, czemu strzelili ci bramkę? Przecież tak dobrze ci szło?
-No wiecie panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46` dostałem czerwoną
kartkę...
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 9150 |
| Dodano: | 13-10-2009 |
| Dodał: | Grundi55 |
Polak, Rusek i Anglik znaleźli jeziorko w które jak w skoczą i powiedzą co chcą to w to się zamienia
Biegnie rusek i krzyczy
- wódka!!. jezioro zamieniło się w wódkę
Biegnie polak i krzyczy
- piwo!!. jezioro zamieniło się w piwo
Biegnie anglik poślizgną się i krzyczy
- Oh Shit!!
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 10116 |
| Dodano: | 07-09-2009 |
| Dodał: | Grundi55 |
Spotykają się dwaj kumple. Jeden pyta drugiego
-Jak myślisz ile teściowa powinna mieć zębów?
-yy....hm...no....ee....nie wiem
-Dwa! Jeden, żeby otwierać zięciowi piwo, a drugi, żeby ją bolał
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 13200 |
| Dodano: | 17-08-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Trzech mężczyzn wchodzi do baru. Jeden idzie zamawiać drinki a pozostałych dwóch siada przy stoliku. Kiedy barman dostrzega zbliżającego sie mężczyznę zauważa ze ten wygląda bardzo bogato, ma na sobie najdrozszy frak, zloty monokl, najdroższą dębową laske ze zlota raczka, slowem wszystkie atrybuty klasycznego, książkowego milionera.
Nalewajac kufle z piwem barman nie moze powstrzymac sie od pytania:
-Prosze wybaczyc moja smialosc ale zauwazylem ze jest pan bardzo wytwornie ubrany. W jaki sposob dorobil sie pan swojej fortuny?
-To proste. Moi znajomi ktorzy siedza tam przy stoliku znalezli Dzina w butelce po piwie na ulicy i kazdemu z nas spelnil zyczenie
-Ach, czyli pan zyczyl sobie byc najbogatszym czlowiekem na swiecie? - pyta barman.
-Dokladnie - odpowiada mezczyzna usmiechajac sie z przekasem.
-Bardzo dobry wybor zyczenia - mowi barman.
Mezczyzna znowu sie usmiecha po czym placi za kolejke i wraca do swoich towarzyszy.
Po jakims czasie do baru podchodzi drugi mezczyzna. Tym razem barman ledwo go widzi spod tlumu najseksowniejszych kobiet ktore obejmuja go i dotykaja jego ciala. Nalewajac nastepna kolejke barman pyta:
-Prosze wybaczyc poufalosc ale pan jest znajomym tego milionera ktory byl przy barze wczesniej, czyz nie?
-Rzeczywiscie jestem -glos mezczyzny wydobywa sie spod tlumu pieknych pan.
-I zyczyl pan sobie byc najatrakcyjniejszym mezczyzna swiata
-Dokladnie tak
-Wspaniały wybór prosze szanownego pana - mowi barman z zazdrością patrzac na ponętne kobiety otaczające drugiego mezczyzne. Ten odchodzi do stolika z nalanymi kuflami piwa.
Niedlugo potem barman widzi ze trzeci z mezczyzn idzie w jego strone. Nie da sie nie zauwazyc ze ten mezczyzna ma zamiast glowy arbuza. Barman w ciszy nalewa piwo lecz w koncu nie wytrzymuje i pyta:
-Pan tez znalazl butelke z Dzinem tak?
-Tak to prawda -odpowiada mezczyzna z arbuzem zamiast glowy.
-I jakie mial pan zyczenie, jezeli mozna spytac?
-Chcialem miec arbuza zamiast glowy
Polecamy:
hosting: